Remigracja – jedyne rozwiązanie kryzysu mieszkaniowego

W Polsce od lat elity korzystają ze stworzonego przez siebie systemu zarabiania: tania praca imigrantów generuje duże zyski które inwestowane są w mieszkania które z kolei wynajmowane są tanim pracownikom.

Perpetuum mobile które buduje fortuny.

System ten sprytnie przerzuca koszty na społeczeństwo – zwykły człowiek dostaje kolejkę do lekarza, niższą pensję i najdroższe w UE mieszkania/najem w relacji do zarobków.

Za kryzys mieszkaniowy spowodowany imigracją odpowiedzialne jest głównie Prawo i Sprawiedliwość.

To za ich rządów przez 8 lat wydawano rocznie 300-500tys. pozwoleń na pracę ludziom spoza UE podczas gdy budowano 100-140tys małych mieszkań.

To że za pensję zarabianą w mieście singiel nie wynajmie już mieszkania i nie utrzyma się to właśnie zasługa PiS.

To PiS wypędził za granicę niemających mieszkania po babci czy rodzicach Polaków a na ich miejsce ściągnął Ukraińców i luldzi z Trzeciego Świata.

PO i tęczowa koalicja kontynuują ten system, choć już z nieco mniejszym rozmachem bo w ostatnich latach zeszli nawet poniżej 300tys. pozwoleń rocznie.

Zakładam że uzupełniają sobie to masowym rozdawaniem wiz „studenckich” ludziom z trzeciego świata którzy w Polsce nie daliby rady ukończyć nawet podstawówki dla dzieci specjalnej troski.

Wizy studenckie łatwiej ukryć przed społeczeństwem niż ewidencjonowane zezwolenia na pracę.

Firmy pomagające w legalizacji nielegalnych imigrantów mają swoje siedziby na uczelniach które korzystają z dodatkowych studentów.

Korzystają wszyscy, tylko nie szary Polak.

Plastry na otwarte złamanie – pomysły polityków

Wszelkie proponowane przez polityków metody zaradzenia kryzysowi mieszkaniowemu proponowane przez polityków to plastry na otwarte złamanie.

Kataster, jakieś budownictwa społeczne, jakieś podatki – to nic nie da bo my mamy po prostu za dużo ludzi i za mało mieszkań.

Politycy wiedzą o tym doskonale, ale zbyt dobrze zarabiają na obecnej sytuacji by coś zmienić.

W tym kraju nawet lewicowcy zarabiają na wynajmie.

Mieszkanie prawem, nie towarem.

Samo wstrzymanie rzeki ludzi która tu płynie co roku to za mało – trzeba ilość ludzi zmniejszyć.

Politycy poświęcają kolejne pokolenie

Kogoś z tego kraju trzeba wyrzucić żeby reszta z nas mogła żyć po ludzku. Najbardziej logicznym byłoby dać pożyć Polakom, skoro Polska to nasz kraj.

Politycy PO i PiS uznali jednak że najlepiej wyrzucić młodych Polaków.

To oni nie mają mieszkań i to oni cierpią najbardziej na dochodowym imigracyjnym biznesie elit.

Więc to głównie młode pokolenie politycy przeznaczyli do utylizacji w imię pomnażania fortun już bogatych.

Pomijam już zapomniane 3 mln Polaków które wyjechały po wejściu do UE – o nich żadna siła polityczna już nawet nie wspomina.

Ich powrót nie jest tak opłacalny jak tani Ukrainiec czy Hindus.

Władzom i elitom powrót Polaków z emigracji jest nie na rękę. Na rękę jest im wypchnięcie jeszcze większej ilości Polaków za granicę i zastąpienie ich tańszymi obcokrajowcami.

Tylko remigracja może szybko poprawić sytuację

Nawet gdyby faktycznie rozpocząć jakieś budownictwo socjalne, usunąć zachęty do spekulacji i wstrzymać imigrację, to na poprawę nie doczekaliby się dziś żyjący.

Brakuje nam milionów mieszkań, a te zajęte są przez imigrantów – głównie Ukraińców.

Pozbycie się ich z naszego kraju zwolniłoby miliony mieszkań i pozwoliłoby milionom Polaków pozostać w kraju zamiast uciekać na tułaczkę to innych krajów.

Remigracja to jedyny realny sposób, by kryzys mieszkaniowy ustał w ciągu kilku lat.

Tak to działa w praktyce

Urodziłem się we Wrocławiu. Kilka lat temu przestało mnie być stać na wynajem w moim mieście.

Setki tysięcy Ukraińców jacy do niego przyjechały wywindowały czynsze o 200-300% w górę.

Nie jestem w stanie tego płacić.

Nie jestem jedynym Polakiem który musiał wynieść się z Wrocławia. A Wrocław to nie jedyne polskie miasto gdzie bez opamiętania wpuszcza się obcych.

We Wrocławiu 25% mieszkańców to Ukraińcy. Do tego doprowadziło szaleństwo PiS-u.

Ale imigranci zwiększają PKB…

To teoria. Poza tym cały ten rzekomy wzrost i tak wpływa w całości do kieszeni już bogatych. Szary człowieczyna nic z tego nie widzi.

Poza tym korzystający na imigracji politycy chętnie pomijają fakt że imigranci wysyłają mnóstwo pieniędzy do swojego kraju pochodzenia.

Lepiej mieć te parę procent mniej i mieć gdzie mieszkać, nie musieć emigrować.

Zyski z imigracji nigdy nie trafią do twojej kieszeni – dla ciebie imigracja to wyłącznie koszty.

Zacznijmy głośno mówić o remigracji

Mieszkania i konieczność emigracji młodych Polaków to tylko jeden z kosztów imigracji jaki przerzuca na nas bogata polityczno-biznesowa elita wspierająca PiS i PO.

Kolejki do lekarzy też nie wzięły się znikąd. Miliony nowych pacjentów dolane do systemu nie mogły się inaczej skończyć.

Dla moich rodziców Polska ma prosty wybór: lecz się prywatnie albo zdychaj.

Mając tańszych ludzi można płacić mniej nam.

Żyjemy wśród obcych, bezpieczeństwo stale się pogarsza bo służby nie mają pojęcia ile dany delikwent ma lat, a co dopiero co tam robił w swoim dzikim kraju.

Elity zarabiają, ty tracisz.

Dziś nie ma politycznej możliwości przeprowadzenia masowych deportacji, ale są one konieczne jesli mamy żyć jak ludzie we własnym kraju.

Model w którym elity zarabiają a reszta z nas dostaje koszty jest głębogo niesprawiedliwy.

Nikomu nic nie jesteśmy winni, a już najmniej plującym na groby naszych pomordowanych przodków Ukraińcom.

Remigracja to jedyne skuteczne i uczciwe rozwiązanie. Mam nadzieję że dożyję dnia w którym w moim mieście nie będzie już Ukraińców a ja będę mógł sobie pozwolić na życie w nim.

Miejsca dla nich i dla mnie nie będzie w moim mieście nigdy.

Jak na razie elity PiS i PO wybrały Ukraińców. A skoro tak, to ja wybiorę tych którzy chcą się ich pozbyć.

Tobie radzę to samo, bo nie znasz dnia kiedy i ty będziesz musiał/musiała się wynosić ze swojego miasta, kiedy to na twoje miejsce znajdzie się ktoś tańszy.