Niepoczytalność – tak władza unika procesów imigrantów

Kiedy w Niemczech wrzeszczący „Allahu Akbar” trzecioświatowy ubogacacz kulturowy wjeżdża w tłum na bożonarodzeniowym jarmarku, Niemcy wiedzą dokładnie co będzie dalej.

Niepoczytalny. Nic nie można mu zrobić.

Polskie władze kopiują ten schemat, bo jest bardzo korzystny.

Politycy i elity potrzebują imigrantów. Część z nich to tanie ręce do pracy, część z nich – ta nienadająca się jak Afrykanie – to ręce do głosowania.

Imigracja natomiast ma wadę: potworne skutki uboczne dla szarego człowieka.

Skutki te to kolejki do lekarzy, niższe pensje, drogie mieszkania i wynajem (w Polsce są najdroższe w relacji do zarobków w UE), przestępczość (Niemcy: 90% z nakazem aresztowania to obcokrajowcy).

Społeczeństwo może więc stać się przeciwne imigracji na tyle, by przestać głosować na obecne elity.

Tymczasem elity UE mają już 50 milionów muzułmańskich głosów na 450 milionów Europejczyków. Stawką jest uniezależnienie się od europejskich wyborców – więc twoje życie czy zdrowie to dla unijnych bandytów niewielka cena.

Elita – unijna i ta na miejscu – zrobią więc wszystko by do społeczeństwa docierało jak najmniej negatywnych informacji na temat imigracji.

Proces mordercy czy innego zwyrodnialca przyciągałby uwagę mediów, tworzył negatywną atmosferę wokół imigracji.

Uznając przestępcę za niepoczytalnego władza unika problemu

Choroba psychiczna to rzecz trudno definiowalna. Chory miewa lepsze i gorsze okresy – także takie kiedy nie ma żadnych objawów.

Udowodnienie że diagnoza została celowo sfałszowana jest w zasadzie niemożliwe.

Wystarczy więc odpowiedni ideologicznie motywowany psychiatra i z mordującego dzikusa imigrant staje się niemal ofiarą.

Dlatego władza korzysta chętnie z tej furtki. Imigrant unikający odpowiedzialności siedzi cicho bo nie będzie się chwalił że nic mu nie jest skoro uniknął odpowiedzialności za morderstwo czy inny potworny czyn.

Niestety takie działanie powoduje że stajemy się zwierzyną łowną dla sprowadzanych tu trzecioświatowych dzikusów którzy mogą robić z nami co zechcą bez obawy o konsekwencje.

Władzy opłaca się zamieść sprawę pod dywan.

Strategia uznawania za niepoczytalnego stosowana jest także wobec ukraińskich przestępców oraz Polaków – zwłaszcza gdy ci ostatni mają koneksje.

Dla elit jesteś pionkiem. W Polsce w zasadzie przeszkadzasz im w dorabianiu się na taniej pracy i drogich mieszkaniach.

Koncentrując twoją uwagę na innych sprawach rządzący z dużą łatwością potrafią robić rzeczy całkowicie sprzeczne z twoim interesem, a ty dalej będziesz na nich głosować.

Imigracja to jeden z przykładów – podobnym jest polityka klimatyczna która jest niczym innym jak sztucznym obniżaniem twojego standardu życia.

Trzy największe partie w Polsce – PiS, KO i Konfederacja wspierają imigrację – Konfederacja głównie udając że nic nie widzi.

Oznacza to że nie ma nadziei żeby to szaleństwo zatrzymać.

Musimy się przyzwyczaić że my i nasi bliscy będziemy zwierzyną łowną dla sprowadzanych tu przez elity imigrantów.

Zagraniczni sprawcy najcięższych przestępstw regularnie będa się okazywali niepoczytalnymi.

Oczywiście pytanie dlaczego wpuszczano tu niepoczytalnego i czy nie można było go zdiagnozować w momencie wjazdu do Polski pozostanie bez odpowiedzi.

Bez kary pozostanie także wina tych którzy tych ludzi tu wpuszczają i którzy na tym zarabiają, korzystają.

A ty, nad grobem swojego dziecka, męża, siostry będziesz sam. Jak zawsze w tym kraju, gdzie interesy ważniaków stoją ponad prawem.