To nie jest wpis na temat emigracji czy imigracji, ale oba zjawiska stanowią tu ważny element i tło.
Od wejścia do UE z Polski wyjechało minimum 2 miliony Polaków. Są źródła mówiące o niemal trzech milionach. Ponieważ sam jestem jednym z tych ludzi, to wiem dokładnie co oni czują.
Początki rządów PiS (2015 rok) to otwarcie Polski na masową imigrację – nawet pół miliona ludzi rocznie otrzymuje wizy pracownicze.

Nie są to niestety powracający z emigracji Polacy. To w większości ściągani tu masowo przez PiS Ukraińcy oraz ludzie z krajów o najwyższej w świecie przestępczości.
Dlaczego ściąga się Ukraińców i ludzi z Ameryki Południowej zamiast Polaków z emigracji? Dlaczego Polska stwarza dobre warunki Ukraińcowi żeby przyjechał rozwijając czerwony dywan socjalu i przywilejów, podczas gdy Polaka wypycha na przymusową emigrację?
To jest kluczowe pytanie by zrozumieć dlaczego Polska to kraj który zdradził swoich obywateli – nie tylko tych na emigracji – i nie jest godny naszej pracy czy poświęceń.
Polska to kraj który nie będzie nigdy twoją ojczyzną. On zawsze już będzie tylko Januszexem udającym kraj i próbującym wyłudzić coś od ciebie za przysłowiowy uścisk dłoni prezesa.
Polska to kraj który dla ciebie ma podatki, dla imigranta fundowane z tych podatków benefity.
Jesteś w Polsce zbędny bo przeszkadzasz robić biznes
Mam dla ciebie przykrą wiadomość – jesteś w Polsce nie tylko całkowicie zbędny. Ty tej Polsce – czy też konkretnie jej władcom – trochę nawet przeszkadzasz.
Przez władców rozumiem wymieniające się kolejno u władzy kolejne wersje tej samej bandy zwanej dziś PiS i PO.
Do bandy tej zalicza się także Konfederacja która majac cokolwiek do powiedzenia będzie kontynuować politykę wymiany złych Polaków na lepszych obcych.
W końcu jest to partia wolnorynkowa – a ten wolny rynek potrzebuje taniej siły roboczej.

Jeśli więc nie chcesz być niewolnikiem oddającym pensję na kredyt/wynajem i zapieprzającym za miskę ryżu, to musisz z Polski wypierdalać szaraczku.
Bo ten niby-twój kraj ma na twoje miejsce 300 tysięcy ludzi rocznie i to się nie zmieni kto by nie rządził. Popatrz jak się tutaj ładnie PiS z PO zgadza:

Elity potrzebują imigracji żeby się bogacić
Twój dramat polega na tym, że twoje interesy są sprzeczne z interesami rządzących elit.
Oni mają firmy i mieszkania inwestycyjne. Mając tanich pracowników mogą mniej płacić tobie. Kupując mieszkania które potem wynajmą własnym pracownikom z zagranicy mają właściwie darmową pracę.
Elitom pieniądze płyną do kieszeni z każdej strony. Zarabiają na taniej pracy, na wynajmie, na wzroście wartości mieszkaniowych inwestycji.
Ty chcąc urwać się z niewolnictwa jakim faktycznie jest w Polsce wynajem (najdroższy w stosunku do zarobków w UE) musisz licytować się z inwestorami, funduszami, obcokrajowacami, fliperami itd.

Zadłużasz się więc na całe życie żeby mieć „własny” kąt. Świetnie zarabiają na tym banki.
Napływające co roku 300 tysięcy osób sprawia że mieszkań faktycznie brakuje – powstaje ich około 160 tys. rocznie.
To się nie zepnie nigdy – i o to chodzi zarabiającym na tym elitom.
Ceny mieszkań rosną więc do absurdu bo nikt nie chce być niewolnikiem na wynajmie gdzie jedną z dwóch pensji para przynosi w zębach co miesiąc biznesmenowi który jest właścicielem mieszkania.
Dla bogatych, banków, inwestorów ten system to maszynka do robienia pieniędzy.
Dla ciebie – życiowa katastrofa i góra kosztów.
Ale „imigranci zwiększają PKB”, prawda?
Nie wiem czy to prawda. Są różne wyliczenia. Załóżmy jednak że to prawda i że imigracja to faktycznie zysk netto dla kraju.
Moje pytanie jest takie: do czyjej kieszeni trafia ten rzekomy wzrost PKB? Odpowiadam: na pewno nie do twojej.
I tu jest pies pogrzebany – na imigracji zyskuje elita, reszta z nas traci.
Jak policzyć średnią z moich zarobków i Kulczyka, to obaj jesteśmy milionerami. Tak to liczą manipulatorzy promujący imigrację.
Rzeczywistość nie jest jednak tak różowa.
Oni dostają zyski, ty dostajesz koszty

Polska zyski z imigracji zręcznie prywatyzuje a koszty przerzuca na ciebie.
Biznes, banki i inwestorzy mają złote czasy. Co masz z tego ty?
Masz nieosiągalnie drogie mieszkania i najdroższy wynajem w stosunku do zarobków w UE.
Masz długie kolejki do lekarzy, bo do systemu napływa rzeka nowych pacjentów co roku. Nawet jeśli odprowadzają oni jakieś składki, to robią to od niedawna – ty bulisz przez całe swoje życie.
Te wydłużone kolejki do lekarzy mogą ci się wydawać małym problemem jeśli jesteś młody/młoda.
Ale dla twoich rodziców to może być kwestia życia lub śmierci.
Moi oboje rodzice – po 70-tce – już dawno by nie żyli gdyby nie prywatni lekarze i operacja w prywatnym szpitalu.
NFZ był zbyt zajęty żeby zoperować mojego ojca na czas. Przed nim w kolejce byli bardziej potrzebujący – np. przyjeżdżający tu na leczenie Ukraińcy którym „nasz” kraj lekką ręką zapewnia leczenie na nasz koszt.
Gdyby ojciec nie miał pieniędzy na operację w prywatnej klinice to by umarł. Zamiast niego NFZ uratował jakiegoś Ukraińca czy Gruzina. No chyba warto było poświęcić mojego starego w imię tej naszej jednostronnej przyjaźni.
Kolejny twój „zysk” z imigracji to pogorszenie bezpieczeństwa.

Ruch bezwizowy z dzikimi krajami typu Gruzja powoduje że na gościnne występy przyjeżdżają tu gangsterzy.
No i mordują czy okradają ludzi na prawo i lewo – oczywiście nie tych na strzeżonych osiedlach czy w willowych dzielnicach bo nie są głupi.
Krzywdzą tych o których wiedzą że Polska się za nimi nie wstawi – czyli zwykłych szarych ludzi. Ciebie i mnie.
Bo wiesz, ty nie jesteś Jurek Owsiak zasłużony dla władzy. Ty jesteś Kowalski i nikt za tobą płakać nie będzie. Zdychaj sobie frajerze. Dla jasności żeby mnie kto przez pomyłkę nie ścigał – piszę „zdychaj frajerze” do szarego Polaka, nie do pana Owsiaka.
Mordercy z Wenezueli i innych krajów do których podróże odradza polskie MSZ bez problemu wjeżdżają do Polski dzięki wizom pracowniczym.
Czyli my do nich lepiej nie, ale oni do nas – serdecznie zapraszamy.
Służby sprawdzą ich dopiero wtedy kiedy twojej żonie albo córce wydłubią oni śrubokrętem oczy. Zresztą jak mieliby sprawdzić? Przyjeżdża ponad 300 tysięcy ludzi rocznie – ktokolwiek mówi o sprawdzaniu kłamie, służby nie mają takich mocy przerobowych.
Kokosy robią firmy legalizujące pobyt ludzi z podejrzanych krajów w Polsce. Ty dostajesz nowych podejrzanych sąsiadów.
Do powyższych kosztów doliczmy niskie pensje – bo faktycznie część imigrantów podejmuje pracę (około 70%, nie wiadomo na jak długo) za miskę ryżu więc tobie można zaproponować tyle samo.
Nie podoba się? A to spierdalaj za granicę i nie przeszkadzaj tu swoim roszczeniowym podejściem w robieniu biznesu.
Polska nie jest po to żeby za twoje podatki zaspokajać twoje potrzeby.
Polska to kraj wrogi własnym obywatelom.
Władza się wymienia, stare zasady pozostają. Kto by nie rządził, Polska to kraj który dba wyłącznie o interesy biznesowej elity i obcokrajowców.
Elity bo to ona rządzi więc dba sama o siebie. Obcokrajowców – bo ci są potrzebni żeby elity zarabiały.
Jeżeli masz poczucie że Polska rozwiązuje za twoje pieniądze problemy wszystkich tylko nie twoje, to masz rację.
Polska ma cię w dupie. I ma na twoje miejsce 300 tys. ludzi co roku. Ludzi na których tej Polsce faktycznie zależy bo dzięki nim bogaci będą jeszcze bogatsi.
Obecna władza ma jeszcze jeden cel – z imigrantów dorobią sobie brakujące im 300 tys. głosów. Po prostu dadzą im obywatelstwo i przedstawią siebie jako gwarantów przywilejów i socjalu.
PO już to robi – nagle stali się zwolennikami 800+ i socjalu dla wszystkich Ukraińców. Nowi Polacy to będą ci wyborcy którzy dadzą im zwycięstwo w kolejnych wyborach.
Dzięki temu mechanizmowi kraje zachodu nigdy nie wyzwolą się z imigracyjnej pętli. Imigranci to więcej imigrantów.
Ty się nie liczysz. Polak to dla Polski balast, ciężar i problem. I Polska ta robi wszystko żeby się tego problemu jakoś pozbyć.
Jesteś tu frajerem do płacenia podatków Polsce i UE. A twoje podatki mają służyć do rozwiązywania problemów Ukrainy, Afrykanów, islamistów i innych potrzebujących bardziej niż ty.
Za twoje pieniądze i kosztem twojego standardu życia klimatyczni wariaci którzy nami rządzą bawią się w „ratowanie planety”. Otworzyli sobie nawet specjalne „Ministerstwo Klimatu” żeby sprawniej przepalać twoją kasę na idiotyzmy.
Za twoje pieniądze uprawiana jest międzynarodowa dobroczynność – ty zostajesz pominięty choć tyrasz na to wszystko.
Rozwiązywanie problemów obcych za pieniądze Polaków

Nigdy nie zrozumiem sytuacji w której przy ogromnych problemach jakie mamy nasza kasa jest wydawana na obcych ludzi.
Mamy kryzys mieszkaniowy, niskie płace zżerane inflacją, rosnące kolejki do lekarzy, panoszące się coraz śmielej gangi oraz potencjalnie falę murzynów i islamistów których wciśnie nam Unia w ramach Paktu Migracyjnego.
Co robi Polska? Funduje Ukrainie starlinki. Funduje Ukraińcom i Hindusom emerytury po przepracowaniu jednego dnia, funduje 800+ ludziom spoza UE, funduje darmowe leczenie w przeciążonym polskim systemie.
To jest zdrada. To jest oszustwo i podłość. To są wystarczające powody żebyś nie czuł że jesteś Polsce cokolwiek winien/winna.
Polska jako kraj zerwała umowę z tobą, oszukała cię.

Polska się ciebie wyrzekła – co to oznacza?
Mogło się zdarzyć, że kraj ten wykopał kogoś na imigrację. Tylko że mi to się zdarzyło dwa razy.
Raz w latach dwutysięcznych, drugi raz dziś. Policzyłem koszty życia tutaj. Gdybym został, będę niewolnikiem żyjącym z obcymi w wynajętym pokoju, bo wynajem mieszkania kosztuje więcej niż moja pensja.
Musiałbym się też modlić o szybką śmieć bez przewlekłej choroby bo utrata pracy byłaby dla mnie równoznaczna z wylądowaniem na ulicy.
Moje realia są takie że straciwszy możliwość pracy będę musiał sam zakończyć moje życie żeby uniknąć nędzy i upokorzeń. I to w optymistycznym wariancie że będę w stanie to jakoś zrobić.
Myślę że bycie kopniętym w zadek dwa razy w życiu to wystarczająco zrozumiała aluzja.
Mam spierdalać z tego kraju i tu więcej nie wracać. No więc Polsko nie zamierzam ci więcej przeszkadzać w nabijaniu kabzy krewnym i znajomym królika.
Czuję się zwolniony z wszelkich obowiązków wobec Polski bo ta woli Ukraińców, murzynów i islamistów. To dla nich rozwija czerwony dywan.
Jeżeli nie jesteś częścią uprzywilejowanej kasty, tobie radzę to samo. Ten kraj cię zdradził, nic mu nie jesteś winien.
Nie zasługuje on na twoją pracę, na płacone tu podatki. To złodziejski kraj który przedkłada obcych nad swoich.
Przesadzam?
A to wspomnijmy jeszcze raz te kilka milionów Polaków którzy wyjechali od czasu wejścia do UE. Polska o nich zapomniała. W końcu ma na miejsce każdego z nich z dziesięciu Ukraińców czy tam Wenezuelczyków.
Rozumiesz to? Ten kraj się wypiął na kilka milionów własnych obywateli i na ich miejsce w najlepsze ściaga tu ludzi z końca świata zamiast pozwolić wrócić Polakom na obczyźnie.
Tylko że żeby oni mogli wrócić, to złodziejskie elity musiałyby przestać zarabiać.
Tu i tak niedługo będzie jak na Zachodzie
Polska ma tylko jeden atut który w szybkim tempie traci – bezpieczeństwo.
Tyle że za 10 lat będzie tu takie samo murzyńsko-islamskie piekiełko jak na zachodzie. Zmuszą nas do życia w tych slumsach z ludźmi z trzeciego świata i ich problemami bo tak mogą nabić sobie kieszenie kasą.
Żeby móc ciągnąć unijną kasę nasi władcy tak jak dotychczas zgodzą się na wszystko. Kto bez zająknięcia mając prawo veta akceptował Zielony Ład, Pakt Migracyjny?
W Irlandii zapewnianie dachu nad głową dla imigrantów to intratny biznes dla krewnych i znajomych rządzących. Państwo płaci z kieszeni podatnika każdą cenę, bo dzięki imigracji panuje tam taki sam kryzys mieszkaniowy jak u nas.
Każdy nielegalny imigrant to żyła złota – więc biorą ile wlezie. U nas też będą tak robić. Oni zarobią, Unia pochwali że grzecznie przyjmują murzynków.
Tylko ty i ja będziemy się szarpać z dzikusami – ale tym nikt się raczej nie będzie przejmował. No ja się mogę równie dobrze szarpać z nimi tam gdzie zarobię a dach nad głową nie kosztuje więcej niż moja cała pensja.
Wyjeżdżając z Polski już dziś nie tylko unikasz bycia niewolnikiem, ale też nic nie tracisz. Bezpieczeństwo jest tu przejściowe.
Na Zachodzie nie musisz mieszkać w niebezpiecznych dzielnicach – jeżeli coś potrafisz, masz dobre studia, zawód – będzie cie stać też na bezpieczeństwo.
W Polsce już dziś służby państwowe traktują przestępstwa imigrantów ulgowo.
Napaść seksualna staje się „naruszeniem nietykalności” żeby nie pogarszać statystyk. To się nie dzieje przypadkiem.
Standardowo zataja się narodowość sprawców która jest ujawniana dopiero pod presją mediów. Doszło do absurdu gdzie kiedy nie podają narodowości sprawcy to już wiesz że to nie był Polak.
Będzie coraz gorzej.
Powoli tak jak Niemcy czy Francuzi przyzwyczaimy się że nasze dziecko może nie wrócić ze szkoły zadźgane nożem. I że nic nie będzie wolno powiedzieć bo cie wsadzą za „mowę nienawiści”.
W Niemczech w roku 2024 ataków nożem w szkołach odnotowano 750.
Co za róznica gdzie twoje dziecko zarżną – tu czy w Niemczech? Na zachodzi przynajmniej zarobisz, mniej wydasz na życie czy mieszkanie.
Będziesz mieć lepszą ochronę socjalną w razie choroby, lepszą opiekę zdrowotną. A murzynów i islamistów czy wschodnioeuropejskich typków spod ciemnej gwiazdy będziesz mieć za sąsiadów także w Polsce.
Nie ma sensu zostawać tam gdzie cię nie chcą, gdzie nie jesteś mile widziany.
Nie szarp się, wyjedź i ocal przed Polską tyle życia ile ci jeszcze zostało. Zostając w Polsce poświęcasz się dla sprawy która nie jest tego warta. Zmarnujesz życie po to by już bogaci stali się jeszcze bogatsi.
Myśl o sobie bo Polska o ciebie troszczyć się nie będzie nigdy. Ma zbyt wielu ludzi z Ukrainy i innych krajów którzy są dla niej ważniejsi niż ty i 2-3 miliony Polaków których Polsce już udało się pozbyć.
Kiedy wyjeżdżałem na pierwszą emigrację miałem żal że nie mogę żyć jak człowiek w swoim kraju. Wyjeżdżając dziś na moją drugą emigrację nie mam już kraju który nazywałbym swoim.
Jest mi więc lżej. Jestem wolny o tyle że sam wybieram sobie pana.